O mnie

Afryka urzeka każdego. Zwłaszcza dziewięcioletniego chłopca,
którym byłem, kiedy znalazłem się tam po raz pierwszy.
Jako dziecko lekarzy pracujących na Czarnym Lądzie 8 lat
mieszkałem w Zambii, Tanzanii i Zimbabwe,
gdzie skończyłem podstawową szkołę.

Po powrocie do Europy moim życiowym celem stał się powrót do Afryki.
Ukończyłem studia dziennikarskie i dzięki temu mogłem połączyć zawód
z pasją wędrowca.

W ciągu ostatnich dziesięciu lat byłem na Czarnym Lądzie wiele razy.
Początkowo podróżowałem sam, byłem sześć razy w Kenii, sześć razy
w Tanzanii w tym na Zanzibarze, w Angoli, Malawi, Zambii, Mozambiku, Liberii
i oczywiście w ukochanym Zimbabwe.
W pojedynkę zapuściłem się sześć razy nawet do serca Afryki
“jądra ciemności” – Kongo, dawnego Zairu.

Najlepsze wspomnienia to ludzie spotkani po drodze.
Wszędzie gdzie byłem mam przyjaciół.
To oni dali mi obraz różnorodności, która czasami zaskakuje i szokuje.

A jednak to ludzie stanowią siłę, która powoduje,
że ciągle i ciągle chcę tam wracać.
Nauczyłem się ich języków Shona i Suahili.
Na kilka wypraw zabrałem ze sobą odważnych
i zdeterminowanych, którzy na własne oczy
chcieli zobaczyć to, co opisywałem w
artykułach do gazet i magazynów.

Mam też inną pasję. Kolekcjonuję przedmioty ludowej sztuki afrykańskiej.
Jeszcze ciągle można znaleźć autentyczne, stare rzeźby, maski,
instrumenty muzyczne, które nie trafiły wcześniej do rąk “białych”.

Moje afrykańskie dzieciństwo pozwala mi spojrzeć głębiej na Czarną Afrykę,
która i was, jestem pewien – oczaruje.